Ostatnio wpadliśmy z kolegą na pomysł (tak naprawdę Kacper) by popracować sobie razem … w myśl zasady: “kto nie próbuje ten się nie rozwija” oraz w ramach zwykłej “ciekawostki” … trafiło na ślub Kasi i Łukasza – przesympatycznej pary Kacpra.
Przedstawiliśmy zatem Kasi i Łukaszowi propozycję “nie do odrzucenia”, której … nie odrzucili ! … i tak oto wylądowaliśmy razem w teamie: Kacper Olejnik – first shooter i Witek Spisz – second shooter …
Poniżej mały backstage ze wspólnego reportażu … wreszcie mam jakieś swoje zdjęcia zrobione “przy okazji” ( beznadziejne – ale mam – sorry Kacper ), bo do tej pory w tej kwestii jak “szewc w dziurawych butach ” … Jak się uporam z materiałem (uporam bo za bardzo nie umiem) ( Kacper jest dużo dalej ode mnie), pokażemy to od “właściwej strony” … jednak trochę czasu upłynie, ponieważ jeszcze przed Kacprem najtrudniejsze wyzwanie do zrealizowania z Kasią i Łukaszem czyli całodniowy plener autorski, a obróbka oraz przygotowanie albumu również wymaga mnóstwa czasu … tymczasem w ramach “ciekawostki” taka “zakulisowa strona” tego reportażu – zapraszam w imieniu Kacpra Olejnika i swoim …

ten ładnieszy - first shooter
Specjalnie podziękowania dla Kasi i Łukasza za przemiłe przyjęcie oraz zgodę na tak interesujące doświadczenie a przede wszystkim wspaniałym gościom, którzy nie “nawalili” i bawili się rewelacyjnie na ich ślubie !!!
Pozdrawiamy, Kacper i Witold





8 comments